Posted by on Lipiec 8, 2016

Korzystając z okazji niedawnej sesji wyjątkowego domu, opowiem Wam trochę o moim podejściu i pasji do fotografowania wnętrz.

Co czujecie, gdy wchodzicie do różnych budynków?
Czy „czujecie” właścicieli domu lub klientów np. hotelu?
  1. Moje pierwsze spojrzenie kieruję w ich kierunku. Zaczynam ROZMOWĘ i pytam, co jest dla nich w tym domu, mieszkaniu, hotelu ważne, z czego są dumni, jak powstało to, co widzę.
  2. Drugi krok to prośba, aby właściciel oprowadził mnie i pokazał najładniejsze i najważniejsze zakątki. Zaczynam czuć jak on. Jeśli mamy czas, pytam kiedy słońce zagląda do pomieszczeń, ogrodu.
  3. Trzeci krok to mój samotny spacer po tym miejscu. Chodzę, PATRZĘ i rejestruję:-) Zwracam uwagę na układ linii, kolorów, światło w pomieszczeniach, szukam „niepotrzebnych” w kadrze elementów. Mój mózg zapamiętuje ujęcia.
  4. Krok czwarty, biorę aparat, statyw, wybieram obiektyw, filtr polaryzacyjny, jeśli jest dużo odblasków i zaczynam pracę:-) Gdy fotografuję, to co robię jest całym moim światem:-) lepiej nie dzwońcie do mnie wtedy;-)
  5. Krok piąty – z niecierpliwością dziecka wgrywam fotografie do komputera, oglądem i czaruję:-)