Przejdź do treści
Strona główna » Wiedza » Fitoterapia i aromaterapia zwierząt

Fitoterapia i aromaterapia zwierząt

Fitoterapia weterynaryjna zajmuje się profilaktyką i leczeniem zwierząt za pomocą ziół oraz pochodzących od nich hydrolatów, naparów, odwarów, ekstraktów, tynktur, maceratów olejowych, octów, olejków eterycznych oraz za pomocą olejów roślinnych i naturalnych glinek. Coraz częściej ogranicza się prewencyjną antybiotykoterapię, czy sztuczną suplementację na rzecz metod naturalnych. W Polsce fioterapia i aromaterapia zwierząt domowych – psów, czy kotów to nadal rzadkość. Czy nie warto tego zmienić?

Dawniej nasza wiedza z zakresu ziołolecznictwa pierwotnie opierała się na obserwacji zachowań zwierząt, tego, co jedzą lub co robią, kiedy są chore. Przez wiele lat ten sposób leczenia ludzi i zwierząt był jednak pomijany, zaniedbywany, uważany za przestarzały, a nawet określany szarlatanerią. W ostatnim czasie można zaobserwować wyraźny nawrót zainteresowania fitoterapią ogólną, jak i weterynaryjną w krajach zachodnich. Temat fitoterapii i aromaterapii weterynaryjnej rozwinę dziś na przykładzie zwierząt domowych – psów i kotów.

Zwierzęta żyjące w środowisku naturalnym mają stały dostęp do roślin, glinek, naturalnych minerałów, dzięki którym mogą zapobiegać chorobom oraz wykorzystywać skarby natury w samoleczeniu. Zwierzęta domowe, takie jak psy czy koty, nie mogą samodzielnie wzbogacić swojej diety o potrzebne prozdrowotne składniki. Obecnie coraz częściej droższe gotowe karmy zawierają zioła, warzywa i owoce w celu poprawy smaku oraz składu pożywienia. Stanowi to jednak tylko niewielki, niewystarczający procent. Teoretycznie podczas spacerów po terenach zielonych psy mogą uzupełnić niektóre swoje potrzeby w tym zakresie. Generalnie w miastach oraz u psów na wybiegach lub na uwięzi dostęp do potrzebnych im składników naturalnych jest bardzo ograniczony ze względu na małą różnorodność gatunków roślin, minerałów oraz brak edukacji właścicieli w tej kwestii. Podczas spacerów z moją labradorką Lily często widzę, że właściciele zabraniają swoim czworonogom jedzenia trawy, ziół czy gryzienia spróchniałych gałęzi. Czy dobrze postępują? Okazuje się, że nie.

Koty domowe, które często przez całe życie pozostają w mieszkaniach, nie mają nawet takiej niewielkiej możliwości, jaką mają psy. Wielu weterynarzy nadal woli podawać swoim pacjentom gotowe tabletki i chemiczne leki, niż zachęcać ich właścicieli do stosowania zapobiegawczych i łagodniejszych dla ich pupili leczniczych metod naturalnych. Gdy moja Lily była modsza i dostawała przez trzy tygodnie antybiotyk, sugerowano mi, że muszę kupić gotowy preparat z bakteriami, zamiast podawać żwacze wołowe, które naturalnie zawierają potrzebną psom florę bakteryjną. Twierdzono nawet, że żwacze psom szkodzom. Ja na szczęście przy piątym psie wiem już, że regularne podawanie jednego kawałka żwacza dziennie, sprzyjało i sprzyja zdrowiu moich psów, zapobiega między innymi kłopotom żołądkowym i zjadaniu odchodów innych zwierząt. Nie mówię przy tym, że mocniejsze leki nie są nigdy potrzebne. Warto jednak tak dbać o zdrowie pupila metodami naturalnymi, żeby nie stosować ich zbyt często.

Fitoterapia weterynaryjna to nie tylko dodatki roślinne do karmy, ale również roślinne terapie lecznicze, o których opowiem poniżej. Wyróżnia się trzy drogi podania zwierzętom leczniczych substancji roślinnych i mineralnych:

  • zewnętrzną (na skórę z mniejszą ilością sierści): napary, odwary, hydrolaty, roślinne dodatki do kosmetyków np. szamponów, naturalne olejki eteryczne rozcieńczone w olejach roślinnych (m.in. naturalne repelenty (środki przeciw pchłom, kleszczom), mieszanki na choroby i zranienia skóry), tynktury (ziołowe wyciągi alkoholowe), wodne maceraty, maści i okłady z wykorzystaniem powyższych wyciągów roślinnych.
  • wewnętrzną: jako dodatki do pożywienia oraz picia, proszki roślinne i mineralne podawane osobno (bez karmy lub z małą ilością oleju/wody, mleka (młodsze zwierzęta)), mocno rozcieńczone w oleju wybrane olejki eteryczne.
  • przez inhalację – poprzez drogi oddechowe – czyste olejki eteryczne w niewielkich ilościach ze względu na bardzo wrażliwy węch (psy), rozpylane hydrolaty roślinne (koty i psy).

Stosując fitoterapię u zwierząt należy wiedzieć, które rośliny są dobre dla danego gatunku i w jakich dawkach oraz formie je stosować, a które mogą być toksyczne. Pamiętajmy, że każde zwierze jest inne, ma inne potrzeby, a zwierzęta to nie ludzie i nie zawsze leczymi je tak samo. Przykładowe metody naturalnego wspierania zdrowia psów i kotów omówię poniżej.

Przykłady zastosowanie naturalnych olejków eterycznych u psów i kotów.

W przypadku psów duża część olejków eterycznych (wyłącznie 100% naturalnych) jest dobrze tolerowana, jednak dla kotów duża część popularnych olejków eterycznych jest toksyczna. Koty nie posiadają w swojej wątrobie enzymów rozkładających niektóre związki (m.in. alkohole monoterpenowe, związki zawierające pierścień benzenowy jak fenole), co sprawia że mogą one kota nawet zabić . Koty są również dużo bardziej wrażliwe niż ludzie czy psy na wiele ludzkich leków. Często inaczej na nie reagują, na przykład morfina je pobudza, a nie uspokaja. Niektóre olejki, jak eteryczny olejek z drzewa herbacianego podawany na skórę, może doprowadzić w pierwszej fazie do letargu, a nawet doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Sprawia to, że w fitoterapii kotów korzysta się z mniejszej ilości roślin oraz substancji roślinnych, częściej stosuje się hydrolaty (płyn pozostający po destylacji olejków eterycznych), a nie olejki eteryczne i trzeba to robić bardzo ostrożnie.

zadbaj o zdrowię psa już od maleńkiego – zapobiegaj zamiast leczyć

Dobrą wiadomością jest to, że prawidłowe stosowanie roślin leczniczych i olejków eterycznych daje mniejsze efekty uboczne niż w przypadku leków chemicznych, przy których również śmiertelność jest dużo wyższa. Skutki uboczne zwykle są dość lekkie i zanikają po zaprzestaniu stosowania leku roślinnego. Większe prawdopodobieństwo negatywnych efektów ubocznych istnieje przy stosowaniu gotowych, stężonych ekstraktów w kapsułkach – związki w nich są w dużo większych stężeniach niż występujące w roślinach w naturze. Działanie lecznicze roślin i olejków wzmacnia się na skutek synergii (podaje się odpowiednio dobrane mieszanki, a nie pojedyncze części roślin, czy pojedyncze olejki).

Różne podejścia do fitoterapii weterynaryjnej

Istnieje kilka różnych podejść do fitoterapii weterynaryjnej. Jedną z nich jest zoofarmakognozja (popularna między innymi w USA), która opiera się na przekonaniu, że zwierzę samo wybiera rośliny i substancje naturalne, które je wyleczą. Pierwszymi zwolennikami tej metody byli dr Eloy Rodriguez oraz Richard Wrangham (Harward). Stwierdzili oni, że zwierzęta nie tylko potrafią samodzielnie wybrać właściwe lecznicze rośliny, ale wiedzą również, w jakiej ilości i formie powinny je przyjąć. Przykładem są psy chore na zapalenie górnych i dolnych dróg oddechowych, znajdujące i spożywające całe rośliny niezapominajek leśnych (Myosotis sylvatica) oraz zwierzęta spożywające wybrane gatunki traw (między innymi perzu) w przypadku problemów z oczyszczeniem jelit i organizmu. Niestety pojawił się problem polegający na wymieraniu dużej ilości gatunków roślin oraz małej ich różnorodności na wielu terenach. Smithsonian Institution oraz wiele innych organizacji stwierdziło, że przynajmniej jedna roślina na każde osiem gatunków jest obecnie narażona na wymarcie. Wpływa to również na sytuację zwierząt domowych. Coraz więcej ludzi, nie tylko naukowców, dostrzega, że musimy spieszyć się, aby poznać lecznicze działanie natury, które znają zwierzęta oraz dostarczać zwierzętom domowym odpowiednie gatunki z legalnych upraw. Powinniśmy też ograniczyć wykorzystanie chemicznych leków takich jak antybiotyki na rzecz roślin i innych leków naturalnych.

Inna gałąź fitoterapii głosi, że domowe zwierzęta utraciły umiejętność samodzielnego rozpoznawania leczniczych roślin. Zakłada ona, że to człowiek, korzystając ze zdobytej przez wieki wiedzy oraz z badań naukowych, wybiera najskuteczniejsze gatunki roślin w przypadku konkretnych chorób oraz stosuje określone dawki i drogi podania.

Osobiście uważam, że obydwie przedstawione powyżej metody fitoterapii weterynaryjnej mogą się też uzupełniać. Powinno się ich wykorzystywanie opierać na obserwacji zachowania chorego zwierzęcia zawsze pamiętając, że każdy organizm jest trochę inny. W domowej fitoterapii nie należy jednak w trudniejszych przypadkach pomijać konsultacji lekarza weterynarii, jak również stosowania mocniejszych leków, gdy stan zwierzęcia tego wymaga.

Ziołolecznictwo i aromaterapia u zwierząt sprawdza się dobrze między innymi w przypadku braków witaminowych i mineralnych, chorób skóry, skaleczeń, podrażnień, alergii, w zwalczaniu pasożytów skóry (pchły, kleszcze), przeziębień (chorób górnych dróg oddechowych), problemów z przewodem pokarmowym, problemów ze stawami, problemów emocjonalnych, w leczeniu bólu (poza bardzo silnym) oraz jako środki wspomagające podczas bardziej zaawansowanego leczenia weterynaryjnego (na przykład po operacjach, w chorobach onkologicznych). Należy pamiętać o zmniejszeniu dawki w stosunku do polecanej dla ludzi i o dostosowaniu jej do gatunku, masy, wieku i stanu zwierzęcia.

Używaj w domu mniej intensywne zapach – pies ma węch ponad 40 razy mocniejszy od człowieka. Wyrzuć szczególnie mocne środki czystości i syntetyczne, mocne zapachy.

Przykładowe zastosowanie roślin i pochodzących z nich olejków eterycznych w różnych problemach zdrowotnych psów i kotów.

W fitoterapii psów stosuje się wiele ziół i olejków eterycznych znanych z ziołolecznictwa ludzi. Do najczęściej stosowanych roślin i olejków eterycznych pochodzących od nich zalicza się rumianek niemiecki, młody jęczmień i zieloną pszenicę, korzeń lukrecji, korę czerwonego wiązu, owoc dzikiej róży, algi morszczyn i spirulina, aloes (zewnętrznie w postaci żelu), olej i proszek neem, piołun, arnika (macerat olejowy), liść i korzeń żywokostu (macerat olejowy), dziurawiec (macerat olejowy), kwiat słonecznika, czarnego bzu, pomarańczy (hydrolat), jeżówka purpurowa (Echinacea), żeń-szeń, głóg, kurkuma, waleriana, Glinko biloba, chmiel, żeń-szeń syberyjski, mięta pieprzowa, melisa, ostropest plamisty, karczoch, alfaalfa, kwiat stokrotki, czarci pazur, krwawnik, malina, skrzyp, niepokalanek, babka lancetowata, pokrzywa. Niektóre stosowane u psów olejki eteryczne to olejek z korzenia angeliki (Angelica root), z bergamotki zimnotłoczony, brzozy, nasion marchwi, liści cynamonu, rumianku niemieckiego i rzymskiego, kopru włoskiego, frankincense, czosnku, geranium, imbiru, jaśminu, cytryny, trawy cytrynowej, kwiatów lipy, melisy, neroli, słodkiej pomarańczy, oregano, pięty pieprzowej, róży otto, tymianku, wanilii, waleriany, wetiwerii, krwawnika, ylang-ylang.

Aloes lekarski stosowany jest w postaci kompresów i okładów z miąższu przy zmianach skórnych u wszystkich gatunków zwierząt, nie tylko psów. W żelu z aloesu rozcieńcza się olejki eteryczne przed zewnętrznym zastosowaniem na skórze psa. Maść sporządzona z proszku aloesowego, oleju roślinnego i wosku pszczelego pomaga przy uszkodzeniach i zmianach skórnych.

Babka lancetowata – jej posiekane świeże lub suszone liście dodane do karmy zapobiegają biegunkom, wzmacniając przy tym apetyt oraz stymulują układ odpornościowy. Z jej liści robi się również okłady na zmiany skórne, obrzęki oraz na oparzenia.

Bodziszek cuchnący (Geranium robertianum L.) – jego odwar podaje się w biegunkach i krwiomoczu. Wykorzystywany jest też na okłady przy trudno gojących się ranach i skaleczeniach oraz w stanach zapalnych skóry. Można też na zmiany skórne stosować wyciąg olejowy z bodziszka.

Borówka czarna – jej sproszkowane owoce dodaje się do karmy psów z chorobami oczu, zaburzeniami widzenia lub biegunkami.

Bylicy piołunu (Artemisia absinthiul L.) nie podaje się wewnętrznie, gdyż jest trująca poza niewielkimi dawkami stosowanymi wyłacznie przez specjalistów. Posypanie i natarcie skóry zwierzęcia sproszkowanym piołunem działa przeciwpasożytniczo. Włożenie do wnętrza pokrowca posłania psa liści piołunu odstrasza pchły.

Skrzyp polny – po zmieleniu ziela dodaje się w formie proszku do karmy w celu zwiększenia odporności.

Algi spirulina/morszczyn – zmielone algi zawierają wiele substancji odżywczych potrzebnych psom oraz stymulują układ odpornościowy bez nasilania chorób autoimmunologicznych. Dodaje się je do karmy lub podaje osobno jako suchy proszek lub rozprowadzony wodą albo zimnotłoczonym olejem (pies sam wybiera formę). Spiruliny nie należy podawać dalmatyńczykom.

Olejek eteryczny z rumianku niemieckiego (pospolitego) działa na psa przeciwzapalnie (skóra), pomaga przy problemach żołądkowych oraz osłonowo (podawany wewnętrznie w formie rozcieńczonej). Przy podaniu zewnętrznym należy omijać miejsca pokryte sierścią, gdyż niebieski olejek barwi futro. Drogą inhalacji podawany podczas chorób dróg oddechowych, działa przeciwzapalnie i przeciwwirusowo. Nierozcieńczonym olejkiem można smarować miejsca po ugryzieniu owadów. Olejek z rumianku niemieckiego pomaga też przy łagodzeniu lęku (np. separacyjnego) u psów. Sam lub z czarcim pazurem łagodzi ból stawów i mięśni.

Olejek eteryczny z nasion marchwi u psów stosowany jest w chorobach, podrażnieniach i uszkodzeniach skóry, gdyż ma działanie regenerujące. Wspomaga również działanie wątroby.

Olejek eteryczny z krwawnika podawany jest psom podczas infekcji. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne. Działa osłonowo na żołądek. Przyspiesza gojenie i łagodzi ból. Uwaga na niebieski kolor olejku – brudzi sierść.

Olejek eteryczny tymiankowy (ct. linalool) podawany psom w formie inhalacji stosuje się podczas infekcji bakteryjnych i wirusowych, gdyż ma działanie przeciwmikrobowe. Podobny efekt daje olejek z eukaliptusa (Eucaliptus globulus). Olejek eteryczny tymiankowy podany z olejkiem eterycznym z oregano będzie pomagać również przy infekcjach bakteryjnych.

Olejki eteryczne takie jak róża otto, waleriana, rumianek rzymski i niemiecki, neroli, krwawnik, kwiaty lipy, frankincense (kadzidłowiec, olibanum), wetiwer i inne wspomagają też leczenie traum i lęków u psów. Zazwyczaj podaje się je drogą wziewną (inhalacja). Podobne działanie ma rozpylanie hydrolatów z tych roślin.

Fitoterapia u kotów

Fitoterapia kotów jest bardziej ograniczona ze względu na ich wrażliwość na różne związki wywołaną między innymi brakiem niektórych enzymów w wątrobie. W przypadku kotów zaleca się wykorzystanie dobrej jakości hydrolatów, gdyż zawierają niższe stężenie związków aktywnych. W leczeniu szczególnie kotów (psów też) ważne jest, aby stosowane hydrolaty były prawdziwe i czyste, nie starsze niż rok, bez konserwantów. Nie mogą to być wody aromatyzowane olejkami. Nie należy jednak przesadzać z ilością. Olejki eteryczne (większość, m.in. olejek mięty pieprzowej, geranium, z drzewa herbacianego, citronnela, wszystkie cytrusowe, sosnowy, świerkowy, oregano, tymianek, goździki, cassia) i ekstrakty z wielu ziół są dla nich toksyczne, podwyższają poziom enzymów wątrobowych, a nawet mogą spowodować śmierć zwierzęcia, podczas gdy u psów wystarczy te olejki rozcieńczyć bardziej niż dla ludzi ze względu na mocny zapach. W kociej fitoterapii można też stosować niektóre zioła, najlepiej świeże, między innymi bazylię (m.in. działanie bakteriobójcze, pobudzające trawienie), melisę (uspokaja), kocimiętkę (relaksuje, uszczęśliwia), tymianek macierzankę (działanie przeciwpasożytnicze, poprawia stan skóry i sierści kota), rozmaryn (źródło witamin, przeciwpasożytniczy; nie podawać kotom z padaczką i w ciąży), koperek (zaostrza apetyt i wspiera trawienie), liście pietruszki (stymuluje układ odpornościowy, działa moczopędnie i przeciwzapalnie), rumianek pospolity (tylko w małych ilościach – działa uspokajająco), świetlik (do przemywania oczu – nie stosować rumianku), zielony owies, spirulina (poprawia stan kociej sierści, pracę układu trawiennego, krwionośnego i immunologicznego), oleje roślinne (np. lniany plus tran rybi – poprawiają stan sierści i stymulują odporność), dziką różę – owoc w proszku (stymuluje odporność, uzupełnia niedobory witaminowo-mineralne). Na szczęście koty chorują dużo rzadziej niż psy, co nie znaczy, że nie warto zapobiegać takim sytuacjom.

pamiętaj, że koty są bardzo wrażliwe, również na zapachy i środki czystości stosowane w domu
Rośliny toksyczne dla zwierząt

Na zakończenie przedstawię przykłady roślin toksycznych dla zwierząt domowych i hodowlanych:

bieluń dziędzierzawa (Datura stramonium L.) z rodziny psiankowatych (doustnie toksyczny dla wszystkich gatunków zwierząt domowych i hodowlanych), bluszczyk kurdybanek (toksyczny dla koni), bylica piołun (wewnętrznie toksyczna, szczególnie dla koni), skrzyp polny (toksyczny dla świń i koni), tojad mocny (silnie toksyczny, tylko pod kontrolą lekarza), rumianek pospolity (w większej ilości wewnętrznie i zewnętrznie), cebula i czosnek (szkodliwe dla psów i kotów).

gdy koci przyjaciel mieszka w Twoim domu, uważaj też na trujące rośliny ozdobne
Czy warto stosować fitoterapię i aromaterapię u naszych pupili?

Fitoterapia weterynaryjna przy zachowaniu właściwych zasad dawkowania, doboru roślin i olejków eterycznych jest bezpieczną metodą leczenia oraz zapobiegania chorobom zwierząt domowych i hodowlanych. Należy przy tym konsultować wszystkie poważniejsze lub niejasne problemy z lekarzem weterynarii. Nie należy bez zgody weterynarza odstawiać leczenia onkologicznego lub innego poleconego w chorobach wewnętrznych zwierząt na rzecz leków roślinnych. Często można je stosować wspomagająco z leczeniem klasycznym. Zanim skorzysta się z porad internetowych blogerów bez kierunkowego doświadczenia, warto zapoznać się z literaturą i/lub poradzić się weterynarza albo fitoterapeuty obeznanego z fitoterapią zwierząt. Podczas terapii trzeba brać pod uwagę specyfikę danego gatunku, masę, wiek i stan zwierzęcia pamiętając, że lepiej jest zapobiegać chorobom poprzez właściwą dietę, roślinno-mineralną suplementację, higienę, ruch, repelenty, czy szczepienia niż leczyć.

O fitoterapii u ludzi przeczytasz tutaj, a o aromaterapii tutaj.

Zapraszam też na stronę O mnie. Zobaczysz z kim masz doczynienia.

Literatura:
  1. “Help your dog heal itself. A-Z guide to using essential oils and herbs for hidden and common problems through the aromatic language of dogs.” Caroline Ingraham, 2018
  2. “Zioła w profilaktyce chorób psów i kotów, czyli jak zapobiegać chorobom w sposób naturalny.” dr n. wet. Jarosław Sobolewski, 2016
  3. “Herbs for pets. The natural way to enhance your pet’s life.” Gregory L. Tilford, Mary L. Wulff, 1999
  4. “Holistic Aromatherapy for animals.” Kristen Leigh Bell, 2002
  5. “Dr. Kidd’s Guide to herbal dogs care.” Randy Kidd D. V. M. Ph. D. 2000
  6. “The complete book of essential oils and aromatheraphy.” Valerie Ann Worwood, 2016.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content